Bangladesz – państwo tysiąca barw

1024px-Gaye_Holud,_Dhaka,_Bangladesh,_JBI

Bangladesz to państwo w Azji Południowej, położone nad Zatoką Bengalską. Graniczy z zachodu, północy i wschodu z Indiami. To jedno z bardziej zaludnionych i niestety jedno z biedniejszych państw świata. Stolicą Bangladeszu jest Dhaka (dawniej zwana Dakką). Bangladesz jest bardzo specyficznym krajem na turystycznej mapie Azji. Prawie całkowicie pozbawiony jest standardowych atrakcji turystycznych i kilkugwiazdkowych hoteli. Przyciąga jedynie nielicznych i najbardziej wytrwałych podróżników. Na próżno tu szukać autokarów wypchanych turystami, tygodniami można nie spotkać nawet jednej białej twarzy. Nic dziwnego, że każdy turysta wzbudza olbrzymie zainteresowanie miejscowych, niemal na miarę gwiazdy kina. Warto jednak wspomnieć o Bangladeszu, jako państwie tak naprawdę nieodkrytym przez wycieczkowiczów. W Bangladeszu może się spodobać przede wszystkim tropikalna przyroda, albo przeludnione i tętniące życiem miasta. Możliwość podglądania prostego, autentycznego życia na wsi może być rozrywką dla tych, którzy na co dzień nie wyjeżdżają poza miasto. Turyści, którzy wybierają Bangladesz, podkreślają, że największym atutem i skarbem kraju są niezwykle gościnni, ciekawi świata, pełni uprzejmości ludzie. Wytrwałych podróżników na pewno zainteresuje możliwość wypoczynku. Miejscem idealnym do chwili spokoju jest Kaukata – to dość popularna wśród mieszkańców Bangladeszu miejscowość nadmorska. Nie jest przepełniona turystami, nie ma tutaj ogromnych hoteli. Przed sobą mamy morze, piasek, przyzwoicie utrzymaną plażę. Pewne niedogodności wynagrodzą nam fantastyczne wschody i zachody słońca. Prawdziwą gratką dla zwiedzających będzie mała wysepka (zaledwie osiem kilometrów długości) usytuowana na południu Bangladeszu. Jej nazwa brzmi Saint Martinis.To jedyna wyspa należąca do tego państwa. To także jedyna wioska rybacka, gdzie znajdziemy kilka przytulnych hotelików, restauracji, a nawet jedno centrum nurkowe. Tutaj też poczujemy się jak na tropikalnej wyspie; rosną tutaj palmy kokosowe, a wokół nas jest wspaniała plaża. To bardzo dobre miejsce na tropikalny relaks. Przyjezdni muszą jednak wiedzieć, że kultura plażowa w Bangladeszu nieco różni się od tej, którą znamy. Dla tych turystów, dla których wycieczka do danego kraju nie może obyć się bez zwiedzenia stolicy, wyjazd do Dhaki może być zaskakujący. To przeludnione miasto, nieco chaotyczne i zawsze pełne ludzi. Co rusz napotkamy tłumu, a pół miliona riksz również robi swoje. Najlepsze wrażenie wywiera stara część miasta, jaką jest Old Dhaka. Architektura jest warta zwiedzenia, podobnie jak kolorowe bazary. Ludzie w Bangladeszu wprowadzają sympatyczną atmosferę, głównie dlatego, że turyści są w tym kraju niespotykani. Jesteśmy więc pewni, że miejscowi nie zostawią nas bez opieki. Do odwiedzenia mamy kilka meczetów i świątyń hinduskich oraz buddyjskich. Dhaka ma też swój park i muzea. Najbardziej przyciąga wzrok budynek parlamentu. Jest to jeden z bardziej okazałych budynków w całym Bangladeszu.

Be the first to comment

Leave a comment